Wystąpił błąd w tym gadżecie.

poniedziałek, 20 czerwca 2011

Kamil wyjechał na rowerze. Do dziś nie wrócił do domu.- ODNALEZIONY

PILNE!!! PILNE!!! PILNE!!! PILNE!!!  

Kamil  wczoraj około 14.00 wsiadł na rower i pojechał przed siebie. Godzinę później był widziany w miejscowości oddalonej o kilkanaście kilometrów. Nie wiadomo, co się z nim dzieje. Kamil ma zaburzenia orientacji w czasie i przestrzeni.

Kamil wyruszył z miejscowości Drzewce w gminie Lipce Reymontowskie pod Skierniewicami. Wyjechał na czarno-zielonej damce z bagażnikiem. Około godziny 15.00 był widziany w miejscowości Zakulin, kilkanaście kilometrów od domu. Jechał w stronę pobliskich Łyszkowic.


Kamil ma 23 lata. Ma 186 cm wzrostu, waży ok. 90 kg. Jest ciemnym blondynem, ma krótkie, proste włosy, na twarzy ciemny zarost. Ma niebieskie oczy. Był ubrany w spodnie krótkie do kolan koloru niebiesko-szarego z kieszeniami po bokach. Na nogach miał czarne pantofle i ciemne skarpety. Nie miał na sobie koszulki.

Cechy charakterystyczne: brak dwóch górnych przednich zębów w górnej szczęce i znamię na prawym przedramieniu o średnicy ok. 2 cm.

Zaginiony cierpi na zaburzenia psychiczne - nie ma orientacji co do czasu i przestrzeni.

Policja prosi wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu miejsca pobytu zaginionego o pilny kontakt z policjantami z Komendy Powiatowej Policji w Łowiczu pod nr telefonu (046) 830-95-40; (046) 830-95-00 lub z najbliższą jednostką policji 112 lub 997.



Na szczęście Kamil odnalazł się cały i zdrowy:)
Rzecznik policji mł. asp. Urszula Szymczak poinformowała nas, że zaginiony odnalazł się. 
23-letni mężczyzna w środę 8 czerwca o godz. 14 wyjechał z domu rowerem, godzinę później widziany był w Zakulinie, jak jechał w kierunku Łyszkowic. Mężczyzna cierpi na zaburzenia, które nie pozwalają mu orientować się w czasie i przestrzeni, a w dniu, w którym zaginął na naszym terenie przetaczały się niebezpieczne burze. 
Dzisiaj, w wyniku działań prowadzonych przez policję udało się go odnaleźć na terenie gminy Bielawy. Jak dowiedzieliśmy się, nic poważnego mu się nie stało.





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarz. Włączona jest jego moderacja.Po akceptacji zostanie zamieszczony.