Wystąpił błąd w tym gadżecie.

wtorek, 14 czerwca 2011

UWAGA!!! Zaginął Paweł Krasny w Krakowie. Może wiesz coś o jego losie?

ZAGINĄŁ PAWEŁ KRASNY 9 czerwca 2011r w Krakowie



Ostatni raz widziano go na Plantach w pobliżu przystanku "BAGATELA", ok. 2 w nocy.

Jeśli masz jakieś informacje na jego temat zadzwoń/napisz:
 505 867 066




Na początku chciałbym przede wszystkim podziękować, za tak liczne odzewy, z Państwa strony!!! Za wszelką pomoc!!! Działania , które zostały podjęte to przede wszystkim przeszukanie okolicy mieszkania mojego brata. Kilkakrotnie obdzwoniliśmy szpitale w Krakowie, a także w okolicznych miejscowościach (te wszystkie szpitale, również były przez nas sprawdzone osobiście na miejscu).
O działaniach, podejmowanych przez nas przy pomocy policji, nie mogę nic więcej powiedzieć - dla dobra śledztwa.

Sprawdzany był monitoring i rzeczywiście brat widziany był na tym przystanku wspólnie z kolegami, po czym rozstali się. Brat miał niby im powiedzieć, że pojedzie taksówką i niby to udał się do mieszkania. Nie możemy ustalić, czy rzeczywiście pojechał taxi, czy wracał do mieszkania pieszo. Koledzy zostali przesłuchani. Tereny zostały po części przeszukane, przez organizujących się ludzi, kolegów brata, czy naszej rodziny. Policja użyła śmigłowca i psów. Lecz żadnego tropu nie znaleziono!!!

Ucieczka w ogóle nie wchodzi w grę, ponieważ miał z nami doskonały kontakt i relacje. Ze wszystkimi problemami zgłaszał się do rodziny. Wiemy, że w dniu zaginięcia miał egzamin z Linuxa, który zdał!!! Cieszył się z tego, gdyż dzwonił do nas..., był bardzo szczęśliwy. W piątek miał iść do pracy. Ostatni raz kontaktowaliśmy się z nim w czwartek w dniu zaginięcia o godzinie 18.30. Pytaliśmy się czy chce to jakoś uczcić. Powiedział, że nigdzie się nie wybiera, bo jutro ma iść do pracy. Ok 20.00 wyszedł z mieszkania, zostawił otwarty komputer. Tak jakby miał zaraz wrócić. Jak udało nam się ustalić, poszedł z kolegą ze studiów na rynek. Nie wiemy tylko co tam go mogło wyciągnąć!!!
koledzy zostali przeszukani. Tereny zostały po części przeszukane, przez organizujących się ludzi, kolegów brata, czy naszej rodziny. Policja użyła śmigłowca i psów. Lecz żadnego tropu nie znaleziono!!







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękujemy za komentarz. Włączona jest jego moderacja.Po akceptacji zostanie zamieszczony.