Wystąpił błąd w tym gadżecie.

sobota, 24 września 2011

Zaginęła Helena M. Ma 15 lat- odnaleziona

Zaginęła Helena M
Data zaginięcia:22.09.2011r
Wyszła z domu na warszawskiej Ochocie w godzinach porannych i do tej pory nie wróciła.
Ma 15 lat.



Ktokolwiek mógłby przyczynić się do ustalenia tego co stało się z dziewczynką prosimy o kontakt z jednostką policji bądź administracją strony


Helenka dzisiaj została odnaleziona. Wszystkim, którzy ciepłym słowem wspierali jej mamę, bardzo dziękuję.

14 komentarzy:

  1. trzeba dodac ,ze to nie pierwszy raz ...
    w zeszlym roku za ucieczki z domu trafila do placowki opiekunczej z ktorej uciekla 5 razy ...
    oby sie szybko znalazla :)

    OdpowiedzUsuń
  2. po co ja znowu szukac bez sensu i tak nic z niej nie bedzie niech JEJ CWANA MAMUSIA szuka teraz i naglasnia sprawe znam ja i mamusie i niech matka wrescie wezmie sie za zycie a niech pozniej szuka corki i opowiada jaka ona zla a niech popatrzy na siebie bo jak bylo by dobrze w domu by nie uciekala

    OdpowiedzUsuń
  3. Rozumiem, że koleżanki z Szukamy Was są zorientowane? Nie 5 a 9 razy uciekła, bo Pogotowie Opiekuńcze ma technikę średniowieczną. "Cwana mamusia"? W sensie, że co? Życie... Co Ty wiesz o życiu, Niunia? Zwłaszcza o Anki życiu? Szukać bez sensu? Trzeba by c wielką suczą, żeby tak pisać. Zajmij się malowaniem batików, bo na wszystko inne jesteś zbyt głupia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że Hela się odnajdzie lada moment..Cała i zdrowa.

    OdpowiedzUsuń
  5. O Przenajświętszy Idiotyzmie!
    Trzymajcie mnie...
    Nie lubię polemizować z debilami,ale...
    Pytam kto dał Ci prawo wypisywania tych bzdur rodem z kosmosu? Kto dał Ci prawo oceny Ani jako matki i człowieka? Odpowiedz!
    Swoją żółć wylewaj do rynsztoka ANONIMOWO lub NIE!
    To co piszesz jest kłamliwe i na wskroś debilne.Nie trąci elokwencją a tchórzostwem,aż śmierdzi.Z ciebie też nic nie będzie-z takim tokiem myślenia jesteś spisana na straty!
    I powiadam: WARA OD ANI!!!!!!!!!!
    Zabieraj swoją egocentryczną dupę tam gdzie jej miejsce-pilnować świńskookiej,he he "celebrytki"-czyli sama wiesz gdzie?-czy może głośno wskazać Ci drzwi???

    OdpowiedzUsuń
  6. Jakieś niechętne, widać, anonimowe koleżanki, do obrony swoich poronionych poglądów.
    I w ogóle: odwaga i talent do dyskursu, shi, shi, shi.

    OdpowiedzUsuń
  7. Hmmm.... czyżby nie było w blogspot.com opcji usuwania komentarzy, nie wspominając o uprzedniej ich edycji, zatwierdzaniu etc?
    Trudnym jest zapewne wyczytywanie bełkotu dzieci, które pod przykrywka wątpliwej anonimowości z każdej, choćby najbardziej światłej akcji starają się obnażyć swą głupotę i błędnie pojmowana oryginalność.
    Brakuje doprawdy konfliktu PIS-PO na łamach tego zacnego bloga, by stał się on typowy dla obecnych dyskusji na każdym niemal polskim forum...
    Smutne to i prawdziwe, ale nie w łatwości dostępu do internetu tkwi problem, lecz w wychowaniu domowym.
    Niestety, z każdą chamską uwagą, złośliwym komentarzem, ktoś pokroju wrześniowego anonimu daje jednoznaczny dowód, jak bardzo jest nieszczęśliwym człowiekiem, niedostrzeganym, niedocenianym i przeważnie maluczkim.
    Merytoryka wypowiedzi zaś, demonstruje niski poziom intelektualny.
    Cóż.., nie każdy musi być "wykształciuchem".
    W końcu nie każda praca hańbi.
    Czy ten ewidentny brak empatii towarzyszyć będzie nadal ów mistrzyni (mistrzowi) ciętej riposty w chwili, gdy problem utraty kogoś bliskiego dotknie i jego samego?
    Szczerze wątpię.
    Wówczas są łzy i pretensje do świata, że nie może pomóc.
    Reasumując, Szanowny Administratorze - usuwaj bezinteresowne emanowanie kretynizmem.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście są takie funkcje, tylko nie będę usuwać "kwiatków" tych moralizatorów bo tym samym obnażają kim naprawdę są i czym się kierują.

    OdpowiedzUsuń
  9. Rozumiem Twoją decyzję i.., wiesz.., chyba jednak nie postąpiłbym inaczej.
    Bądź zdrowa.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jakby na to nie patrzeć, to zaginęła dziewczynka...
    Niepotrzebne te dyskusje...

    OdpowiedzUsuń
  11. Pragnę tylko zaznaczyć, że nikt nie ucieka z domu bez powodu. Wydaje mi się, że gdyby jej sytuacja była doskonała, to raczej by nigdzie nie uciekała. A jeśli ktoś woli nie zauważać problemu, to niech się lepiej nie odzywa. Tu nie chodzi o to, by ją potępić. To tylko potwierdza, że faktycznie miała powody, by uciekać. Chcecie ją znaleźć, czy nie? Nie sądzicie, że dziewczynie potrzeba choć odrobiny wsparcia? Kogoś, kto jej nie zgani za jej problemy, tylko jej pomoże. Jestem oburzona niektórymi wypowiedziami, wklejonymi powyżej.
    Aldona.

    OdpowiedzUsuń
  12. Aldono, faktycznie nikt nie ucieka z domu bez powodu. Masz rację. Pytanie tylko czy na przykład brak przyzwolenia na późne powroty do domu, palenie papierosów jest takim powodem? Problem Heleny jest bardziej złożony ale nie ma sensu deliberować nad tym. Zaginęła i trzeba jej szukać, jest jeszcze dzieckiem, bardzo, bardzo zagubionym. Po znalezieniu trafi w ręce ludzi wykształconych, których zadaniem jest jej pomóc. Co jednak zrobić gdy dziecko samo nie chce sobie pomóc? Najłatwiej oceniać zza szyby monitora nie będąc nigdy matką takiego dziecka. Co jednak jak nas samych to spotka, czy wtedy też będziemy mieli tyle do powiedzenia?

    OdpowiedzUsuń
  13. Najważniejsze jest to, że Hela odnalazła się cała i zdrowa. Mam nadzieję, że ta pomoc nie polega na odcinaniu jej od całego świata zewnętrznego, bo nie wolno popadać w skrajności. Jeśli się ją zamknie, to znowu ucieknie. Jestem pewna, że ciężko byłoby mi na miejscu najbliższych osoby, która zachowuje się w ten sposób, ale każdy w swoim życiu miał burzliwy okres. Być może to minie. Nie znam całej sytuacji, przeczytałam tylko wersję jednej ze stron, dlatego nie wydaję opinii na ten temat, jednak jeśli ktoś w młodym wieku wraca późno do domu, to może mieć dwa powody: jedną jest oczywiście chęć imprezowania, spotkań z przyjaciółmi i ogólnego udzielania się towarzysko, a drugą może być niechęć powrotu do domu, spowodowana jakiegoś typu problemami.
    Ale mam nadzieję, że rodzina pracuje nad tym, by życie wszystkich było spokojniejsze niż w ostatnich miesiącach.
    Pozdrawiam Panią
    Aldona.

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za komentarz. Włączona jest jego moderacja.Po akceptacji zostanie zamieszczony.